UPRAWDOPODOBNIENIE ISTNIENIA ROSZCZENIA O ALIMENTY NA RZECZ DZIECKA ZA POMOCĄ AKTU URODZENIA DZIECKA

Przedstawiciel ustawowy małoletniego dziecka, którym najczęściej jest jedno z jego rodziców, w razie braku łożenia na utrzymanie dziecka przez drugiego rodzica lub chcąc uregulować wysokość świadczeń należnych dziecku, może wnieść powództwo w imieniu małoletniego o zasądzenie na jego rzecz od drugiego rodzica renty alimentacyjnej, popularnie zwanej po prostu alimentami. Wraz z w/w powództwem, przedstawiciel może również żądać zabezpieczenia roszczenia, czyli domagać się, aby już od wniesienia pozwu sąd zobowiązał rodzica uchylającego się od obowiązku alimentacyjnego do płacenia alimentów na rzecz dziecka, tak by dziecko miało środki na utrzymanie i nie było konieczne oczekiwanie na zakończenie procesu.

Zgodnie z art. 7301 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego[1] w związku z art. 753 KPC, udzielenia zabezpieczenia może żądać każda strona lub uczestnik postępowania, jeżeli uprawdopodobni roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. W sprawach o alimenty zabezpieczenie może polegać na zobowiązaniu obowiązanego do zapłaty uprawnionemu jednorazowo albo okresowo określonej sumy pieniężnej. W sprawach tych podstawą zabezpieczenia jest jedynie uprawdopodobnienie istnienia roszczenia.

Jak wynika z powyższego, rodzic domagający się zabezpieczenia powództwa o alimenty na rzecz dziecka, nie musi uprawdopodobnić interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia. Ma to na celu ułatwienie uzyskania zabezpieczenia roszczeń o alimenty. Takie uproszczenie nie może jednak prowadzić do nadużywania instytucji zabezpieczenia roszczeń. Zdarzają się bowiem sytuacje, w których rodzice, pomimo skłócenia, mieszkają razem i wspólnie opiekują się dzieckiem oraz dostarczają mu środków utrzymania, natomiast jedno z rodziców chce wykorzystać powództwo o alimenty i wniosek o zabezpieczenie tego roszczenia jako sui generis środek nacisku na drugiego rodzica lub też, by środki finansowe zasądzone przez sąd wykorzystać nie na zaspokojenie potrzeb dziecka, lecz własnych.

Na podstawie art. 133 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy[2], rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

Zgodnie z art. 2 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego[3], stanem cywilnym jest sytuacja prawna osoby wyrażona przez cechy indywidualizujące osobę, kształtowana przez zdarzenia naturalne, czynności prawne lub orzeczenia sądów, lub decyzje organów, stwierdzona w akcie stanu cywilnego. Jak zaś stanowi art. 3 PASC, akty stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych.

Ze względu na treść przytoczonych wyżej regulacji, w praktyce bywa, że nie słusznie wnioskuje się, iż aby uzyskać zabezpieczenie alimentów wystarczy wykazać jedynie pokrewieństwo dziecka i rodzica uchylającego się od obowiązku zaspokajania potrzeb dziecka. Można bowiem wyprowadzić wniosek, że obowiązek alimentacyjny obciąża rodziców względem dzieci z mocy samej ustawy, a zatem wykazanie pokrewieństwa za pomocą aktu urodzenia dziecka przesądza o istnieniu tego obowiązku co do zasady, a w konsekwencji uzasadnia twierdzenie o spełnieniu przesłanki uprawdopodobnienia istnienia roszczenia. Chociaż taką konkluzję należy w gruncie rzeczy uznać za słuszną, to jednak nie można wnioskować, że dla uprawdopodobnienia istnienia roszczenia o alimenty wystarczy jedynie wykazać pokrewieństwo dziecka i pozwanego rodzica.

Przy takim założeniu do wniosku o udzielenie zabezpieczenia przedstawiciel małoletniego dołączałby po prostu odpis aktu urodzenia dziecka, który potwierdzałby pokrewieństwo dziecka z drugim rodzicem i wskazywałby na wysokość usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz możliwości zarobkowych pozwanego rodzica. Zgodnie w powołanymi wyżej przepisami, nie musiałby natomiast uprawdopodobnić, że brak udzielenia zabezpieczenia pociągnie za sobą jakiekolwiek negatywne skutki. W zasadzie na potrzeby samego uzyskania zabezpieczenia roszczenia, w praktyce strona powodowa nie musiałaby też wykazywać wysokości potrzeb dziecka ani możliwości zarobkowych drugiego rodzica, ponieważ sąd już z zasad doświadczenia życiowego i w oparciu o powszechnie znane fakty może udzielić zabezpieczenia w pewnej, uznanej za uzasadnioną w świetle powyższych zasad i faktów, kwocie. Natomiast ostateczne ustalenie wysokości alimentów nastąpiłoby dopiero w toku procesu.

W związku z powyższym, przedstawione wyżej rozumienie spełnienia przesłanki uprawdopodobnienia istnienia roszczenia prowadziłoby de facto do uznania, że sam odpis aktu urodzenia dziecka jest jedynym a zarazem w pełni wystarczającym dowodem, który należy dołączyć do wniosku, by przez cały czas trwania procesu o zasądzenie alimentów (który może trwać co najmniej kilka miesięcy), jeden z rodziców odbierał o drugiego środki finansowe na rzecz dziecka, niezależnie od sytuacji faktycznej panującej w danej rodzinie. Powyższe mogłoby zatem prowadzić do zaistnienia takich sytuacji, w których pozwany rodzic musiałby na przykład ponosić koszty utrzymania wspólnego domu, w którym zamieszkuje cała rodzina, koszty rachunków telefonicznych swoich, małżonka i dziecka i jeszcze dodatkowo uiszczać kwoty przyznane w postanowieniu o udzieleniu zabezpieczenia alimentów bez uwzględnienia stopnia, w jakim niezależnie od alimentów rodzic ten przyczynia się do zaspokojenia potrzeb całej rodziny i małoletniego dziecka. W konsekwencji mogłoby dochodzić do niesłusznego, nadmiernego obciążenia jednego z rodziców, przynajmniej przez czas trwania procesu. Zwłaszcza, że w praktyce sądowej bywa, iż postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia jest doręczane pozwanemu wraz z pozwem, co prowadzi do sytuacji, w której strona pozwana nie ma faktycznej możliwości jakiegokolwiek zakwestionowania twierdzeń zawartych we wniosku o udzielenie zabezpieczenia przed wydaniem postanowienia o jego udzieleniu.

Oczywiście, na postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia przysługuje zażalenie. Tym niemniej, rozpoznanie środka odwoławczego może potrwać jakiś czas, a nadto samo jego złożenie nie powoduje wstrzymania wykonalności udzielonego zabezpieczenia. Ponadto, prawo do odwołania się samo w sobie nie może być postrzegane jako argument przemawiający za udzieleniem zabezpieczenia, które de facto nie jest w danych okolicznościach niezbędne, gdyż rodzic faktycznie łoży na dziecko.

Dlatego słusznie podnosi się w doktrynie i judykaturze, że uprawdopodobnienie roszczenia o alimenty wymaga wykazania także tego, że potrzeby dziecka nie są zaspokajane przez danego rodzica w ogóle lub są zaspokajane, ale w sposób niewystarczający, co dopiero uzasadnia potrzebę uregulowania sytuacji dziecka przez sąd.

Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w postanowieniu z dnia 27 czerwca 2013 r. sygn. akt VI ACz 1371/13, niepubl., do zobowiązania jednego z rodziców do łożenia na utrzymanie dziecka konieczne jest ustalenie, które z rodziców pełni nad nim pieczę. W rozpatrywanej sprawie strony mieszkały wspólnie z małoletnią córką. Rodzice wspólnie pełnili nad nią pieczę, jak również wspólnie łożyli na jej utrzymanie. Matka nie uprawdopodobniła zaś w wystarczającym stopniu, że ojciec łożył na utrzymanie córki w sposób niewystarczający. W konsekwencji sąd uznał, że w tych okolicznościach brak było podstaw do udzielenia zabezpieczenia. W postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 kwietnia 2013 r., sygn. akt VI ACz 344/13, niepubl., sąd podniósł, że wnosząc o udzielenie zabezpieczenia, strona powinna w myśl art. 7301§ 1 k.p.c. w zw. z art. 753 § 1 k.p.c. uprawdopodobnić istnienie roszczenia. Uprawdopodobnienie roszczenia wymaga zaś wykazania tego, że potrzeby małoletniego syna stron pozostają niezaspokojone, a tym samym, iż istnieje obowiązek uregulowania sytuacji dziecka w drodze postanowienia sądu.[4]

Nie będzie zatem zasadnym wnoszenie o zabezpieczenie roszczeń alimentacyjnych, gdy potrzeby dziecka są przez drugiego rodzica faktycznie zaspokajane. Przy czym, co istotne, obowiązek uprawdopodobnienia, że potrzeby te nie są w wystarczającym stopniu zaspokajane, ciąży na rodzicu domagającym się udzielenia zabezpieczenia w imieniu małoletniego.

Zawarte w przytoczonych wyżej judykatach rozumowanie może być również istotne z punktu widzenia ochrony interesów pozwanego rodzica po ewentualnym oddaleniu powództwa o alimenty od niego lub też w przypadku ustalenia wysokości alimentów na poziomie niższym niż wnioskowana w zakresie wniosku o udzielenie zabezpieczenia. W orzecznictwie istnieją bowiem rozbieżności co do możliwości żądania zwrotu „nadpłaconych” alimentów od dziecka, jako świadczeń nienależnych. Podnosi się w tym zakresie między innymi, że realizacja tychże świadczeń odpowiada zasadom współżycia społecznego, przez co nie można domagać się ich zwrotu.

Reasumując, podkreślić wypada, że wnosząc o zabezpieczenie roszczeń alimentacyjnych, należy uprawdopodobnić nie tylko pokrewieństwo małoletniego i drugiego rodzica, lecz również okoliczność, że pozwany rodzic faktycznie potrzeb dziecka nie zaspokaja. Wydaje się, że skoro uprawdopodobnienie nie jest pojęciem tożsamym z udowodnieniem, to środkiem pozwalającym uprawdopodobnić okoliczność braku łożenia na dziecko przez pozwanego mogłyby być np. oświadczenia innych członków rodziny zawierające potwierdzenie, że muszą dokładać się do utrzymania małoletniego powoda, gdyż pozwany nie przekazuje środków na ten cel.

Sam wymóg uprawdopodobnienia, że potrzeby dziecka faktycznie nie są przez pozwanego zaspokajane należy przy tym uznać za słuszny i celowy środek ochrony interesów drugiego rodzica.

W konsekwencji powyższego podkreślić wypada, że sam odpis aktu urodzenia dziecka nie powinien być traktowany jako wystarczający środek dowodowy dla uprawdopodobnienia istnienia roszczeń alimentacyjnych dziecka.

r. pr. Dawid Skrzypczyk


[1] Tekst jedn.: Dz.U.2016.1822 [dalej cyt.: KPC].

[2] Tekst jedn.: Dz.U.2017.682 [dalej cyt.: KRO].

[3] Tekst jedn.: Dz.U.2016.2064 [dalej cyt.: PASC].

[4] „Według postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 27 czerwca 2013 r. (VI ACz 1371/13, niepubl.) do zobowiązania jednego z rodziców do łożenia na utrzymanie dziecka konieczne jest ustalenie, które z rodziców pełni nad nim pieczę. W omawianej sprawie strony mieszkały wspólnie z małoletnią córką. Rodzice wspólnie pełnili nad nią pieczę, jak również wspólnie łożyli na jej utrzymanie. Matka nie uprawdopodobniła zaś w wystarczającym stopniu, że ojciec łożył na utrzymanie córki w sposób niewystarczający. W konsekwencji sąd uznał, że w tych okolicznościach brak było podstaw do udzielenia zabezpieczenia. Z kolei według postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 11 kwietnia 2013 r. (VI ACz 344/13, niepubl.), wnosząc o udzielenie zabezpieczenia, strona powinna w myśl art. 7301§ 1 k.p.c. w zw. z art. 753 § 1 k.p.c. uprawdopodobnić istnienie roszczenia. Uprawdopodobnienie roszczenia wymaga zaś wykazania tego, że potrzeby małoletniego syna stron pozostają niezaspokojone, a tym samym, iż istnieje obowiązek uregulowania sytuacji dziecka w drodze postanowienia sądu.”, Wierciński Jacek (red.) Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, opublikowano: LexisNexis 2014.